Lila zmaga się z niezwykle rzadką, wrodzoną i nieuleczalną chorobą genetyczną – zespołem Nicolaidesa-Baraitsera. To codzienność pełna wyzwań, wymagająca stałej opieki, terapii i ogromnej siły – zarówno od Lili, jak i od najbliższych.
Na kiermaszu dostępne były domowe ciasta, słodkości i fanty. 


Najważniejsze w tej akcji były: obecność, życzliwość oraz prawdziwa jedność społeczności szkolnej.
Rodzicom naszych uczniów dziękujemy za serce włożone w przygotowania, za wypieki i przekazane przedmioty, a uczniom – za to, że przyszli, że kupowali, że chcieli bezinteresownie pomóc. 


Każda złotówka, każdy kawałek ciasta i każdy uśmiech
miały znaczenie. Pokazaliśmy, że potrafimy się integrować, pomagać i wspierać tych, którzy tego potrzebują.
Dziękujemy Wam za dobro! 





